PoStawione Blogi

Radosław Majewski

Ubiegły tydzień spędziłem we Włoszech. Gościnnie, wraz z trzema bardzo utalentowanymi, młodymi piłkarzami pojechałem do Mediolanu.

więcej »
Maciej Sadlok

Trwa zgrupowanie reprezentacji Polski. Najpierw gramy z Finlandią, a potem z Serbią i Hiszpanią. Cieszę się, że odkąd Franciszek Smuda jest selekcjonerem, ja zawsze jestem powoływany. Nie czuję się jednak pupilkiem trenera, tylko staram się dziękować mu za zaufanie dobrą postawą.

więcej »
Tomasz Kuszczak

Już dziś dwa arcyważne spotkania. Nasze z AFC Sunderland i przede wszystkim FC Liverpool z Chelsea Londyn. Można by rzec, że wszystko w rękach piłkarzy Liverpoolu, jednak i nas czeka trudne zadanie.

więcej »
Sebastian Mila

Ostatnio, wspólnie z trenerem Ryszardem Tarasiewiczem, zostaliśmy zaproszeni do programu sportowego Telewizji Dolnośląskiej.

więcej »
Bobo Kaczmarek

Za nami pierwsza kolejka Ekstraklasy. Największe wydarzenie to wygrana Legii z Cracovią. To wyraźny sygnał, że drużyna Jana Urbana zamierza walczyć o tytuł mistrza Polski.

więcej »
Stanisław Terlecki

To, co dziś napiszę, być może będzie przewrotne i pewnie wielu się nie spodoba. Skrytykuję bowiem naszą „świętość”, największą nadzieję polskiej piłki – Roberta Lewandowskiego. Bo ostatnio na tę krytykę zasłużył.

więcej »
Rafał Jackiewicz

Coraz mocniej przygotowuję się do walki o mistrzostwo świata IBF ze Słoweńcem Zaveckiem. Niestety, nie mogę rozpocząć sparingów i rozpisać zajęć, bo nie mamy jeszcze dokładnej daty walki. Ale cóż, z obozem Zavecka nie można się na razie skontaktować.

więcej »

Jak kupić dobre spodnie, a przy tym zdrowo zjeść?

05.10.2010

No właśnie. Niedzielne popołudnie, centrum handlowe, w rękach torby z nowymi ubraniami. W pewnym momencie każdego zakupowicza, nawet najbardziej zahartowanego, dopada głód. Co zrobić jednak, kiedy tak jak ja, chcielibyście porządnie się najeść, ale nie śmieciami?

Szybkie przypomnienie, co powinno składać się na posiłek: źródło białka, węglowodany złożone, warzywa i zdrowe tłuszcze. Tak więc po kolei – hamburger, mięso-białko? Jest. Buła-węglowodan? Jest. Majonez-tłuszcz? Jest. Rozgotowany pomidor-warzywo? Jasne, że jest. Czy w takim więc razie jest to nasz idealny posiłek? Jasne, że nie.

Będąc poza domem, na wyjeździe, na mieście czy też w naszym ulubionym CH, powinniśmy starać się pilnować tego co jemy i nie iść na łatwiznę (gwoli ścisłości – łatwizna jest tam, gdzie zawsze są największe kolejki). Skoro już wiemy, co powinniśmy zjeść, pora przejść do konkretów – a więc produktów, które złożą się na nasz niedzielny posiłek.

Białko – najlepszym rozwiązaniem będzie grillowane mięso. Najczęściej jest to pierś z kurczaka, przygotowana wcześniej i odgrzana w kuchence, ale to akurat nie problem. Dobrym rozwiązaniem mogą być ryby, aczkolwiek ciężko o dobrze przyrządzoną rybę poza domem i nie w restauracji. W wielu przypadkach jest wędzona (brak kwasów omega-3) lub też usmażona na oleju, czego zdecydowanie powinniśmy się wystrzegać.

Węglowodany – zdecydowanie te o niskim indeksie glikemicznym. Cóż to za cudo?
IG określa, jak szybko po spożyciu danego produktu wzrośnie poziom cukru (glukozy) we krwi. Następstwem tego jest aktywacja gruczołu trzustki i wydzielenie hormonu insuliny, który to ma za zadanie znaleźć glukozę i ją ‘posprzątać’. W pierwszej kolejności cukier ten powędruje do komórki mięśniowej, aby tam odbudować brak glikogenu (stąd wskazane spożycie cukrów prostych po treningu siłowym, ale o tym innym razem). Kolejnym etapem jest transport nadmiaru cząsteczek cukru do tkanki zapasowej – tłuszczowej, gdzie czekać będzie na lepsze czasy.

Im IG jest wyższy, tym poziom cukru wzrasta szybciej, tym więcej się go odłoży (a nie chcemy przecież, żeby naszą nową, kupioną przed kwadransem super koszulkę polo znanej marki wypychał popularny „bebzon”). Czym więc się posiłkować? Kasza jęczmienna/gryczana, ryż brązowy, prawdziwe ciemne pieczywo. Jak dobrze poszukamy, to na pewno znajdziemy jakieś źródło węglowodanów o niskim indeksie, także nie traćmy nadziei i odstawmy frytki. Wiem, że są smaczne. No, ale…

Tłuszcze – staramy się znaleźć źródło kwasów tłuszczowych nienasyconych, w formie np. oliwy z oliwek czy też oleju lnianego. W praktyce, ten drugi w zasadzie nieosiągalny w knajpach, tak więc wiemy co nam pozostaje. Może zdarzyć się również, że zjemy samo mięso, produkt węglowodanowy i warzywa – nie ma tragedii. Jeżeli w tym konkretnym posiłku nie zjemy tłuszczu, to świat się nie zawali. Lepsze takie rozwiązanie, aniżeli pyszni majonezik albo sos pseudo-vinegret.

Warzywa – tutaj ciężko coś „popsuć”. Szukamy świeżych warzyw; osobiście, w miarę możliwości, polecam opcję full natural, a więc produkty w kolorze zielonym: wszelakie sałaty, rukole, brokuły, brukselki etc. Nie oznacza to, że inne warzywa idą w odstawkę, ale przykładowo – pomidorki nadziewane żółtym serem zostawmy komu innemu.

Podsumowując – naprawdę nie jest łatwo zjeść zdrowy, dobrze zbilansowany posiłek, czy to w przerwie na spacerze czy też w centrum handlowym. Fakt jednak jest taki, że chcieć to móc, tak więc powinniśmy zawsze starać się szukać jak najlepszych rozwiązań i zamienić hamburgera na kurczaka. Da się. Czego sobie i Wam życzę.

No, chyba, że to cheat meal.

Paweł Raczyński

Komentarze

Paweł Raczyński to jeden z najskuteczniejszych trenerów osobistych w Polsce. Na co dzień pracuje w FITNESS World Class w hotelu Marriott w Warszawie. Od dziecka dbający o zdrowy tryb życia, interesuje się także dietetyką, motoryzacją i muzyką klubową. Pytania do Pawła prosimy przysyłać na fit@stawiam.com.

Ostatnie komentarze

Molder

Ogólnie to rzeźbę masz kosmiczną, ale trochę małe ciężary zakładasz na filmikach. Brakuje trochę dokładnego opisu przysiadu. Jeśli ktoś założy 80kg na gryf i położy go na szyi to może się zdziwić. Oprócz tego dzięki.

31 sierpnia 2011 godz. 20:56
;)

mam nadzieje, że nie zawiesiłeś swojej działalności... bardzo pomocne to wszytsko szkodaby bylo gdybyś już nie jechał dalej z tematem:) pozdrawiam

5 lutego 2011 godz. 00:55
Paweł

Część z Was może zapewne się dziwić, czemu nie ma martwego ciągu - otóż wg mnie jest to zbyt złożone ćwiczenie, żeby zakwalifikować je wyłącznie jako treningów prostowników, także na filmie zrobiłem ćwiczenia izolujące ten obszar. martwy ciąg, w nie-klasycznej wersji pojawi się jednak w jednym z filmów, konkretnie przy dwugłowych uda :)

26 października 2010 godz. 15:41
~

ufff.. dobrze, że sprostowałeś bo ludzie by się ładnie skoksowali:P

11 października 2010 godz. 18:03